Warto być osłem
Masowe oburzenie na panów Wojewódzkiego i Figurskiego, którzy w programie satyrycznym pożartowali w ordynarnym stylu z Ukrainy i jej mieszkańców, jest dla obu nagrodą.
W świecie mediów obowiązuje niepisana zasada: mówią o tobie źle czy dobrze – nieważne, byle mówili. Tak więc mówimy. Tak więc w pewien sposób nagradzamy (chociażby pisząc krytyczny felieton). Nieważne, że dziennikarzom słoma z butów wyłazi, że satyra Wojewódzkiego, który przecież opowiada się po stronie Polski mądrej, światłej, wyzwolonej i ładnej, w dziwny sposób kojarzy się z dowcipami z dodatku „Pinezki”, wydawanego przez „Gazetę Polską”. To wszystko nie ma znaczenia. Największą karą dla dziennikarza jest milczenie po jego słowach. Ponieważ milczeć nie można, Figurski i Wojewódzki wychodzą z awantury wzmocnieni. Będą jeszcze lepiej rozpoznawalni, w rankingach celebrytów pójdą do góry.
A jako nagrodę dostają jeszcze okładkę „Newsweeka”.
Bycie osłem popłaca.
W świecie mediów obowiązuje niepisana zasada: mówią o tobie źle czy dobrze – nieważne, byle mówili. Tak więc mówimy. Tak więc w pewien sposób nagradzamy (chociażby pisząc krytyczny felieton). Nieważne, że dziennikarzom słoma z butów wyłazi, że satyra Wojewódzkiego, który przecież opowiada się po stronie Polski mądrej, światłej, wyzwolonej i ładnej, w dziwny sposób kojarzy się z dowcipami z dodatku „Pinezki”, wydawanego przez „Gazetę Polską”. To wszystko nie ma znaczenia. Największą karą dla dziennikarza jest milczenie po jego słowach. Ponieważ milczeć nie można, Figurski i Wojewódzki wychodzą z awantury wzmocnieni. Będą jeszcze lepiej rozpoznawalni, w rankingach celebrytów pójdą do góry.
A jako nagrodę dostają jeszcze okładkę „Newsweeka”.
Bycie osłem popłaca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz