czwartek, 28 czerwca 2012

Pomidory wyhodowane na pustyni







Pomidory wyhodowane na pustyni

  Pomidory wyhodowane na pustyni
Do końca 2012 roku w piaszczystym, pustynnym krajobrazie Kataru wyrośnie zielony ogrod. A raczej system szklarni, które z czasem zaczną dostarczać okolicznej ludności świeżych warzyw. Koszt przedsięwzięcia szacuje się na 5,3 mln dol. Gdy jednak system "ruszy", stanie się właściwie samowystarczalny.

Jednym z ważniejszych jego elementów będą szpalery paneli solarnych. Produkowana dzięki nim energia słoneczna posłuży przede wszystkim do odsalania wody morskiej, potrzebnej do nawadniania upraw. Energia słoneczna zostanie też wykorzystana do klimatyzacji szklarni- Na katarskiej pustyni panują bardzo trudne do uprawy warunki. Latem jest tam dla roślin zbyt gorąco i trzeba je chłodzić, a zimą podgrzewać - opowiada PAP Winfried Raijmakers z zaangażowanej w projekt norweskiej firmy Yara, zajmującej się rozwiązaniami dla rolnictwa i środowiska.

Rośliny pojawią się nie tylko w szklarniach, ale też poza nimi. Na planie projektu widać, że wokół całości staną mury i wyrośnie las, który dodatkowo osłoni cały system przed pustynnymi wiatrami. Niesione przez nie pyły i piasek mogą niszczyć panele.

- W szklarniach najlepiej sprawdzą się pomidory i ogórki, które dobrze znoszą takie warunki i są chętnie wykorzystywane przez miejscowych - zapowiada Raijmakers. Wszystkie rośliny, które znajdą się w pustynnym ogrodzie, będą całkowicie naturalne - żadna nie będzie genetycznie modyfikowana.

- Nikt nie mówi o GMO. Chodzi o wykorzystanie naturalnych odmian, ewentualnie o ich ulepszenie za pomocą tradycyjnych, naturalnych metod krzyżowania - zaznacza Raijmakers. Nieco trudniej będzie znaleźć rośliny do obsadzenia okolic.

- Szukamy w trzech kierunkach: przede wszystkim niskich drzewek i krzewów. Niewykluczone są również halofity, czyli słonorośla - gatunki rosnące na brzegach mórz, które z natury tolerują niewielkie stężenia soli w wodzie i glebie. W grę wchodzą również morskie glony. Można by z nich później produkować biopaliwo albo przerabiać je na białko dla ludzi czy paszę dla zwierząt - dodaje ekspert. Obsadzenie okolic nie tylko ochroni szklarnie, ale też pozwoli sprawdzić, czy można zalesić pustynię.

- Całe połacie północnoafrykańskich pustyń jeszcze dwa tysiące lat temu zajmowały lasy. Rosły na terenie dzisiejszej Algerii, Egiptu, Libii. Później wycięli je Rzymianie, chcąc uzyskać ziemie uprawne. Po jakimś czasie na ich ziemie wkroczyły pustynie. Czas spróbować nieco to odwrócić - przekonuje Raijmakers.

Instalacja pilotażowa powstaje w pobliżu Doha, stolicy Kataru, na powierzchni jednego hektara. Przedsięwzięcie finansują Yara oraz Qatar Fertiliser Company - spółka katarskiego rządu i zagranicznych udziałowców, reprezentująca sektor petrochemiczny. Realizatorem projektu jest zlokalizowane w Norwegii towarzystwo Sahara Forest Project.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

prezentacje maturalne, Reklamy, Zbiornik, tech-nowiny, nano-przyszłość